Zadowoleni klienci

Opinie

Co mówią o naszej współpracy

Mieszkałam tu przez kilka ładnych lat z rodzicami,  zanim powstał nasz dom. Nie myślałam że znów po latach tu wrócę. Ale jestem, to tylko 37 m kw. Wielka płyta w centrum Wrocławia. Jasne, robimy remont bo bo latach wynajmowania to już jedyna opcja. Ale jak zrobić te klitki? Żeby było miło, przytulnie ale przede wszystkim wygodnie i praktycznie. Aaaa... i dostojnie, bo w oknie niczym fototapeta wrocławski drapacz chmur na pierwszym planie. Tata powiedział że tylko Rafał to zrobi. Biegał, mierzył, mierzył, mierzył... namawiał, przekonywał, tłumaczył. I jest, na 37 m wszystko czego trzeba do wygodnego życia w nowoczesnym stylowym wnętrzu. Pomógł ogarnąć zakupy, w różnych castoramach itp.. Wiele osób mówi że jest tu z 50 m2. I o to chodziło bo Ivo to trochę iluzjonista, bo tak naprawdę mieszka się jakby było 49 . Jeżeli chcecie zrobić coś z niczego żeby było w dobrym stylu a przy tym praktycznie nie traficie lepiej.
Ola
Bardzo dziękujemy Rafałowi za pomoc w urządzeniu naszego pierwszego wymarzonego mieszkanka! Na początku zostaliśmy poproszeni o wysłanie inspiracji, jak chcielibyśmy aby wyglądało nasze mieszkanie. Przedstawione przez Rafała propozycje od razu nam się spodobały. Nie obyło się oczywiście bez kilku "rewolucji" jak np przesuwanie ścianki (aby powiększyć łazienkę), czy przenoszenie kontaktów. Finalnie wszystkie te zmiany sprawiły ze mieszkanie jest bardzo funkcjonalne i jest w nim miejsce na wszystko. Na potwierdzenie moich słów przytoczę cytat kierownika budowy, który oglądał naszą powiększoną łazienkę: "Trzeba przyprowadzić tutaj architekta tego budynku i pokazać jak to powinno być od początku zaprojektowane". Otrzymaliśmy również pełne wsparcie przy wybieraniu niezbędnych elementów od podłogi, kolorów ścian, mebli oraz wszystkich dodatków. Po roku mieszkanie dalej bardzo nam się podoba i czujemy się w nim "jak w domu", a o to właśnie chodzi. Jeszcze raz bardzo dziękujemy.
Ola i Kuba 🙂
Zbudowaliśmy dom. Było różnie z forsą i wnętrza to była najmniej istotna rzecz. Tak mi się wydawało. I tak żyłem przez lat 10 w nowym domu w którym zawsze mi czegoś brakowało; nie mogłem zdefiniować tej potrzeby. Rafał był gościem w naszym domu od lat. Zawsze dyskretny i nie narzucający się w sprawach "wnętrzarskich".  Pewnie myślał że skoro gospodarzom tak dobrze to nie wchodzimy na siłę. Ale chyba dobrze gospodarzom było tylko do czasu. Jak tylko napomknąłem że może coś bym zrobił z tym salonem, dosłownie w parę minut powstał rysunek, taki odręczny a już z ideą. Dla mnie to było olśnieniem i decyzja była szybka. Bez szaleństw cenowych, dobrze, wygodnie, nowocześnie i stylowo ale z pewną nutą przeszłości którą chciałem wcisnąć na siłę. Życie się zmieniło, oczywiście jego estetyczna strona. Jak można było nie dostrzegać tego że to co nas otacza wpływa na nas samych. Bierzcie Ivo; jest tego wart bo to się robi po prostu fajna zabawa zmieniająca nie tylko wnętrza ale i poczucie estetyki właścicieli. 
Ignacy Kuszela
Pani Dorota
Joanna
Magda i Kuba
Scroll to Top