Blog. O tym jak to ogarnąć.
O czym tu będzie?
Stare mieszkanie - nowa robota
No i zaczęło się
Doprowadzanie mieszkania do stanu „zero” w trakcie. Teraz jest ten moment, kiedy inwestorom wydaje się że jest jeszcze dużo czasu na decyzje i zakupy. Tymczasem tzw „demolka” to najbardziej spektakularny (bo najszybszy i nie wymagający precyzji) etap remontu. Teraz trzeba odwiedzać sklepy i przymierzać się do zakupów. Zarówno tych bardziej budowlanych gdzie powinniśmy kupić np farby jak i typowo wnętrzarskich. Wg mnie warto zajrzeć na strony dużych sklepów, gdzie jest duży wybór sof, stołów, krzeseł itd w dobrych cenach, i co w dzisiejszych czasach niezwykle ważne „od ręki”. Szczególną uwagę poświęcam internetowym sklepom producentów (zobacz tu)
A miało być bez rewolucji…
Okazało się że podłogi, ściany, i instalacje są w takim stanie że faza „przygotowawcza” nieco się przedłuży. Ale dzięki solidnej Ekipie prace przebiegają bardzo sprawnie. To ważne bo za zakrętem czekają kafelki („flizy” jak mówią gdzieniegdzie), krany, drzwi, stoły itd. Wszystko jest już narysowane, wymyślone, przygotowane i przeliczone. Zdarzają się oczywiście zgrzyty, ale przebudowa ma charakter amorficzny; trzeba się dostosowywać, naginać, przeliczać… Na tym też polega przyjemność. Ważne żeby mieć w glowie dużą kartotekę „opcji” i „planów B”.